Ma造szomania.com - Adam Ma造sz & Skoki Narciarskie
 

: Wspomnienia z Sapporo W. Fortuny cz. I
: Wspomnienia z Sapporo W. Fortuny cz. II
: Wywiad z Andreasem Kuettelem
: Wywiad z Jernejem Damjanem
: Wywiad ze Stefanem Hula
: Wywiad z Gregorem Schlierenzauerem






Reporta? z P? Planica 2007

„Puchar jest nasz, ten Puchar do nas nale?y…”

Katowice, plac ?w. Andrzeja, czwartek - godzina 20.00. Tam zebrali si? kibice Adama Ma?ysza – naszego Or?a z Wis?y, by zorganizowan? grup? wyruszy? na podb鎩 oddalonej o oko?o 900 km od Katowic Planicy, gdzie jutro po po?udniu odb?d? si? fina?owe konkursy Pucharu ?wiata. S? tu fani z ca?ej Polski. Wszyscy postarali si? ubra? tak, by zaakcentowa? barwy narodowe. Nie ma w?tpliwo?ci, ?e bia?o-czerwona grupa Polak闚 b?dzie wyr?nia? si? na trybunach skoczni. Najbardziej widoczne grupki kibic闚, kt鏎e wyr?niaj? si? z t?umu pod wzgl?dem ubioru i transparent闚 to „piwo??opy z ?odzi” i fanklub ze Z?otoryi. Wszyscy wymieniaj? si? zabawnymi komentarzami na temat swojego wygl?du.

Dwa autobusy z Krakowa przyje?d?aj? na czas. Wydaje si?, ?e to dobra wr?ba dla organizatora i uczestnik闚 tej ostatniej w sezonie narciarskiej eskapady. Udajemy si? w dobrych humorach w kierunku granicy polsko-czeskiej. Przed Cieszynem ju? ca?y autobus ?piewa, r闚no skanduj?c „Puchar jest nasz, ten Puchar do nas nale?y, nie damy nikomu, nie damy nikomu, szczeg鏊nie Jacobsonowi!”, a zaraz potem: „Nie pijemy w鏚ki, nie pijemy w鏚ki, Jacobsena skok za kr鏒ki!”.

Jedziemy bez postoju przez ca?e Czechy. Zatrzymujemy si? dopiero na kilkadziesi?t minut w Austrii. W strefie wolnoc?owej ka?dy chce uzupe?ni? swoje zapasy, by dobry humor, animusz i sportowy optymizm nikogo nie opu?ci?.

S?owenia wita nas porannym s?o?cem. O 9.00 rano docieramy wreszcie do celu naszej podr?y. My wysiadamy w Krjanskiej G鏎ze. Musimy zg?osi? si? w biurze prasowym i odebra? akredytacje. Kibice jad? wprost na skoczni? w Planicy. Docieramy tam dwie godziny p?niej.

Powitanie z Policij?Przed nami ukazuje si? przepi?kna alpejska dolina, w kt鏎ej majestatycznie kr鏊uje najwi?ksza na ?wiecie skocznia. W takiej scenerii co roku ko?cz? si? zawody Pucharu ?wiata. Wszystkich od razu ogarnia atmosfera festynu. Wok? trybun umiejscowione s? sklepy z pami?tkami i stoiska gastronomiczne. Nasi bia?o – czerwoni wsp?uczestnicy wyjazdu na dobre integruj? si? ju? ze S?owe?cami.

Do rozpocz?cia konkursu pozosta?y jeszcze cztery godziny, ale na szcz??cie dla kibic闚 pi?kne S?owenki roznosz? rozgrzewaj?ce nastroje trunki. Trybuny si? bawi?, zagrzewaj?c do sportowych emocji ka?dego kto zjawi? si? tego dnia w Planicy. Zauwa?amy, ?e kilku kibic闚 z Polski wita si? przyjacielsko u?ciskiem d?oni z lokaln? „Policij?”. Inni staj? przed kamerami stacji telewizyjnych przekonuj?c, ?e „ Nie ma lepszego od Ma?ysza naszego”.

Z up?ywem czasu na trybunach robi si? coraz cia?niej. Stale docieraj? kolejni kibice z Polski, ale pojawiaj? si? tak?e liczne grupy fan闚 zimowego szale?stwa ze S?owenii, Norwegi i Finlandii. O dobre samopoczucie wszystkich zgromadzonych dba spiker zawod闚 wraz z animatorami, prezentuj?c ?wietnie przygotowany program muzyczny.

O 14:30 rozpoczyna si? seria pr鏏na. Od komentuj?cego zawody spikera dowiadujemy si?, ?e skoczek to „skakalec”, a taki kt鏎y przekroczy 200 metr闚- to po s?owe?sku „latalec”. Powoduje to rozbawienie w?r鏚 naszych kibic闚. Rozpoczyna si? wreszcie w?a?ciwy konkurs. Trybuny niecierpliwie oczekuj? na pojedynek Ma?ysza z Jacobsenem. Wszyscy maj? ?wiadomo??, ?e zawody w Planicy rozstrzygn? ostatecznie, kt鏎y z nich zdob?dzie w tym sezonie Kryszta?ow? Kul?. Pierwszy skacze Adam Ma?ysz, kt鏎y uzyskuje odleg?o?? 208,5 m, tak jak dotychczas prowadz?cy w konkursie Simon Ammann. T?um czeka niecierpliwie na ostateczn? not? punktow? Pana Adama. Po chwili jest wszystko jasne. Na trybunach faluj? wysoko uniesione w g鏎? bia?o – czerwone flagi. Adam Ma?ysz wyprzedzi? mistrza olimpijskiego z Salt Lake City o jeden punkt. Napi?cie jeszcze nie ga?nie. Za chwil? skok Jacobsena ! Mija kilka d?ugich sekund. Wzrok wszystkich kieruje si? pr鏬 skoczni i … Jacobsen l?duje 11 m bli?ej od Adama Ma?ysza. J?k zawodu Norweg闚 miesza si? z odg?osami rado?ci Polak闚. W drugiej serii Jacobsen odrobi? jednak straty. Teraz wszyscy z niepokojem czekali na ostatni skok w konkursie. Adam Ma?ysz nie zawi鏚? i w drugiej serii zdeklasowa? rywali skacz?c najdalej tego dnia. Jacobsen bez wahania przekaza? mu koszulk? lidera. Po kilku minutach odby?a si? dekoracja zwyci?zc闚 pierwszego dnia zawod闚 w Planicy. G?o?ne „Dzi?kujemy!” wyra?nie wzruszy?o naszego mistrza. Ale o dziwo - spod podium s?ycha? by?o tak?e grup? w?oskich kibic闚 skanduj?cych g?o?no „Adam Maly!, Adam!”

Po 18 – tej w polskim autobusie udaj?cym si? do miejsc noclegowych w Austrii nie by?o ko?ca komentarzom co do w?a?nie zako?czonym zawod闚. Wszystkich uczestnik闚 czeka?a jednak pierwsza niemi?a niespodzianka. Organizator wyjazdu zapewnia?, ?e miejsca hotelowe b?d? oddalone o godzin? drogi autokarem od skoczni. Okaza?o si?, ?e hotel znajduje si? du?o dalej, do tego pilot nie zna? trasy. Dotarli?my do hotelu po prawie trzech godzinach. Opinii zm?czonych podr?? i wra?eniami kibic闚 na temat organizator闚 nie mo?emy raczej przytoczy?.

Nast?pnego dnia ?niadanie by?o ju? o 6.30, a o 7.00 wyjazd do Planicy. To nie by? koniec niespodzianek. Musieli?my zatrzyma? si? na kilka kilometr闚 przed skoczni? i reszt? drogi przej?? pieszo, gdy? du?a ilo?? pojazd闚 kt鏎ymi przyjechali kibice uniemo?liwi?a dalszy przejazd autobusu. Gdy po godzinie marszu dotarli?my wreszcie na skoczni? stwierdzili?my, ?e publiczno?ci na trybunach by?o znacznie wi?cej i to nie tylko Polak闚, ale tak?e S?owe?c闚.

Po godzinie 10-tej rozpocz?? si? konkurs. Znowu emocje wszystkich skierowane by?y na pojedynek Ma?ysza z Jacobsenem. Ale tego dnia pierwsza seria skok闚 zawiod?a oczekiwania kibic闚. Jacobsen zaj?? si鏚m? pozycj?, Ma?ysz by? pi?ty, po pierwszej serii prowadzi? Austriak Martin Koch. Przed skokiem Adama Ma?ysza w drugiej serii, Jacobsen znowu podgrza? emocje kibic闚, gdy? odrobi? straty i prowadzi? w klasyfikacji. Jednak ostatecznie Norweg musia? stan?? o stopie? ni?ej na podium. Nasz Adam Ma?ysz znowu zwyci??y?!

Gdy roze?miani polscy kibice w radosnych nastrojach wracali na parking oddalony kilka kilometr闚 od skoczni, stale odbierali gratulacje i s?owa uznania pod adresem Adama Ma?ysza. Nie tylko S?owe?cy, ale tak?e Norwegowie nie kryli podziwu dla polskiego Mistrza. Zabawni byli S?owe?cy, kt鏎zy oczarowani skokami Ma?ysza stale powtarzali s?owa polskiej piosenki, kt鏎ej nauczyli si? z g?o?nik闚 rozbrzmiewaj?cych na skoczni „Skacz! Skacz jak Adam Ma?ysz!” Pe?ni dumy Polacy nie ustawali w wysi?kach by nauczy? ich prawid?owo wymawia? „?” w nazwisku Ma?ysza.

Tego dnia oko?o godziny 14-tej znale?li?my si? ponownie w Velden, przepi?knym austriackim miasteczku po?o?onym w?r鏚 g鏎, nad jeziorem. Po kilku godzinach odpoczynku wi?kszo?? kibic闚 ruszy?a na zwiedzanie najbli?szej okolicy. Wieczorem w hotelowej restauracji poznali?my grup? przyjaci? ze ?l?ska, kt鏎zy zdecydowali si? na wyjazd, aby sprawi? rado?? swoim dzieciom.

W niedziel? rano, zn闚 niew?tpliwa powt鏎ka z rozrywki, a wi?c o 6.30 ?niadanie i zaraz potem wyjazd na fina?owy konkurs Pucharu ?wiata. T? ma?o komfortow? sytuacj? pogarsza?a jeszcze zmian czasu z zimowego na letni. No, ale c? si? nie robi dla naszego Adama!

Tego dnia czeka?y kibic闚 jednak same mi?e niespodzianki. Wszyscy przekonani byli, ?e czeka nas kilkumetrowy spacer, jednak o dziwo uda?o si? zaparkowa? autobus zaraz przy skoczni. Pogoda by?a co prawda nie najlepsza, bo zrobi?o si? ch?odno i intensywnie pada? ?nieg , ale nikt nie narzeka?, gdy? ka?dy przeczuwa? ?e dzisiaj stanie si? co? wa?nego, co? co b?dzie mo?na wspomina? do ko?ca ?ycia.

A co Adam Ma?ysz?

Tego dnia Ma?ysz ju? w serii pr鏏nej rozgrza? kibic闚, pewnie wygrywaj?c seri? skok闚. Do fina?owego konkursu Pucharu ?wiata przyst?pi?o 32 zawodnik闚. Rosn?ce napi?cie budowa?a sama sytuacja, gdy? tu? przed skokami najlepszej dziesi?tki przerwano zawody na kilkana?cie minut. Emocje zacz??y si?ga? zenitu . Po skoku Simona Ammanna wiadomo by?o, ?e Jacobsen i Ma?ysz musz? polecie? daleko by wygra?. Jacobsenowi przyci?ni?temu rywalizacj? ten skok si? nie uda?. Teraz ruszy? z belki Ma?ysz . Na trybunach robi si? na chwil? cicho, spiker g?o?no wykrzykuje „tutaj lata nasz mistrz ?wiata!”, sekundy p?niej nie wiadomo kto krzyczy g?o?niej - spiker zawod闚 czy polscy kibice na trybunach. Polak pokonuje wszystkich rywali i zajmuje pierwsz? pozycj? w konkursie. I to w jakim stylu! I wtedy kolejna mi?a niespodzianka - organizatorzy zawod闚 og?aszaj?, ?e drug? seri? skok闚 anulowano, z powodu z?ych warunk闚 pogodowych. Polak znowu wygrywa! Zalicza „hattrica” na Velikance!

Pojawiaj? si? ?zy rado?ci na pomalowanych na bia?o-czerwono twarzach Polak闚. Strzelaj? korki od szampana. Sta?o si? to o czym wszyscy marzyli! Kibice na trybunach ta?cz?, bawi? si?. Skanduj? i klaszcz? krzycz?c co si?: „Adam Ma?ysz!”, „Dzi?kujemy”! Emocje po kilku minutach nieco opadaj?, by powr鏂i? na nowo ze zdwojon? si??, gdy Adam Ma?ysz odbiera Kryszta?ow? Kul?. Wygra? dzisiaj po raz czwarty Puchar ?wiata. Mistrz tak?e nie mo?e ukry? emocji wchodz?c na podium. Podnosi narty w g鏎? w ge?cie triumfu, potem rzuca si? na kolana z nartami uniesionymi ci?gle ku g鏎ze, patrzy w niebo…

Po chwili dostaje do r?k upragnione trofeum zwyci?stwa. Ca?uje Kryszta?ow? Kul? i podnosi j? w g鏎?. Potem Mazurek D?browskiego! Wzruszony Ma?ysz nie ukrywa ?ez. Kibice tak?e wylewaj? ?zy szcz??cia. Nikt im nie odbierze im tych wspania?ych chwil, tego co prze?yli dopinguj?c swego idola i towarzysz?c mu podczas kolejnych zwyci?stw. Nie zapomn? tego uczucia niepewno?ci o jego sportowe wyniki , kt鏎e potem przerodzi?o si? w pe?en rado?ci entuzjazm wyra?aj?cy uwielbienie dla Mistrza.

Trzeba ju? wraca? do kraju. Przed autobusem zzi?bni?ci kibice wymieniaj? si? swoimi wra?eniami. Doro?li m??czy?ni przyznaj? si? do tego, ?e ?za zakr?ci?a si? im w oku gdy Ma?ysz stan?? zwyci?sko na podium. Prze?yli co? cudownego, niepowtarzalnego, dla czego warto by?o przejecha? tyle kilometr闚 i znosi? wszelkie trudy. Mimo przemoczonych od ?niegu ubra?, przenikliwego ch?odu i zm?czenia w autobusie przez kilka godzin nie ustaj? radosne ?piewy: „Puchar jest nasz, ten Puchar do Adasia nale?y nie damy nikomu, nie damy nikomu, ten Puchar do Adasia nale?y!”, a potem „Ada? Ma?ysz!, Ada? Ma?ysz!” i jeszcze … „Polska, Bia?o-Czerwoni!”. Dopiero na granicy Austrii z Czechami zrobi?o si? spokojniej. Zm?czenie zacz??o dominowa? nad emocjami.

Jednak na dworcu w Katowicach, mimo godziny 2-giej w nocy znowu zacz??y g?o?no rozbrzmiewa? triumfalne ?piewy na cze?? Adama Ma?ysza. Grupa kibic闚 bardzo si? z?y?a, mimo ?e poznali si? zaledwie kilka dni temu. Po??czy? wszystkich Adam Ma?ysz, o czym stale przypominali nam dwaj kibice z ?odzi, z kt鏎ych jeden nosi? peleryn? z napisem: „Adam”, a drugi z napisem: „Ma?ysz”, a wszyscy troszczyli si? o to, by stali zawsze razem, obok siebie. Z ca?? pewno?ci?, ka?dy uczestnik tego wyjazdu zabra? do domu wielki, niezapomniany baga? prze?y? z ostatnich dni.

Janusz Kubasik + foto
Marcin Jakubczak

Strona i ca豉 jej zawarto嗆 jest w豉sno軼i ©2001-2010 Ma造szomania.com
Wszelkie prawa zastrze穎ne.

Oskryptowanie:ㄆkasz Kokoszkiewicz